Taniec to emocje. Taniec to także życiowa zabawa

 logo dziennik polski 26.06.2012
 Taniec to emocje. Taniec to także życiowa zabawa.

TURNIEJ. Cza-czą rumbą sambą walc czy polka bywają drapieżne i absorbujące. Wymagają od człowieka odpowiedniej postawy wytrwałości i siły zabierają czas, ale wszystkie mobilizują, dodają gracji i energii.
Madzia Kuczara lubi cza-czę i sambę. Tomek Grzesiak woli walca. Ale potrafią się dogadać i jednakowo dobrze zatańczyć tańce klasycznej żywiołowe latynoamerykańskie.
Rozlegają się brawa Madzia i Tomek wychodzą po medal za I miejsce w turnieju tańca. Zwykle ci trzecioklasiści ze Szkoły Podstawowej w Nowej Wsi Szlacheckiej nie tańczą razem. Na co dzień podczas ćwiczeń i nauki tańca mają innych partnerów. Wspólnie występują tylko na turniejach. Tak było i tym razem na turnieju tańca w Czernichowie, w którym wzięło udział blisko 400 par, a organizowała go Sławomir Turski znany z programu „Taniec z gwiazdami”. Podczas turnieju w Czernichowie razem z siostrą Aleksandrą Turską dali pokaz swoich mistrzowskich umiejętności.
Jak namówić małych chłopców do nauki tańca? Trudne. Nie dla Sławomira Turskiego. Tancerz przyciąga do siebie dzieci, choć rodzice przyznają, że chłopcy idą na kursy ze słomianym zapałem. Ale w wielu przypadkach mamy czuwają nad tym, żeby ich mali synowie nie rezygnowali za szybko. Turniej w Czernichowie zaczęły dzieci przedszkolne. Radziły sobie doskonale z walcami i polkami. Były urocze, gdy każdą figurę wykonywały bezbłędnie, ale równie uroczo myliły taneczne kroki. Publiczność wszystko nagradzała brawami. W starszej grupie na brawa trzeba było zasłużyć sumienną pracą i efektownym tańcem. Korowód par tanecznych ciągnął się przez całą salę gimnastyczną Zespołu Szkół Rolniczych Centrum Kształcenia Ustawicznego. Cały ten orszak tanecznym krokiem prowadzili Madzia Kuczara i Tomek Grzesiak. Kolejny raz udowodnili, że są świetną parą.
- Uwielbiam taniec, to moje hobby - mówi Magda i przyznaje, że w ciągu 4 lat zdarzyły jej się 2 kryzysy. - Dwa razy tak było, że miałam dość. Ale to krótko trwało. Na następny dzień znowu chciałam tańczyć. Szkoda, że chodzimy na tańce tylko raz w tygodniu - dodaje.
Madzia tańczy od 6 roku życia. Teraz ma 10 lat  - Pan Sławek, instruktor, naprawdę potrafi wzbudzić w dzieciach zainteresowanie tańcem — podkreśla Katarzyna Kuczara, mama Madzi. Sama nie tańczy, ale ucieszyła się szczerze, gdy jej córki postanowiły, że pójdą na kurs tańca. Dwie córki tańczą bo w ślady Magdy poszła jej siedmioletnia siostra Monika. Obydwie lubią tańce żywiołowe, latynoamerykańskie. Turniejowy partner Magdy Tomek Grzesiak woli walca, ale z sambą cza-czą też świetnie sobie radzi. - Najbardziej lubię piłkę nożną - wyznaje otwarcie. Na naukę tańca poszedł z kolegami, którzy szybko zaczęli rezygnować. Tomek też był bliski takiej decyzji. Mamie Marii zrobiło się żal. - Nie na- mawiałam na siłę, ale zachęcałam, bo przecież to okazja, żeby chłopak wyćwiczył piękną postawę no i potrafił tańczyć. Myślę, że nam, rodzicom, pomaga w zachęcaniu chłopców to, że uczy ich mężczyzna, pokazuje, że taniec to nie jest damskie zajęcie - mówi pani Maria. Ona też korzystała z kursów. Teraz z mężem tańczą przy każdej okazji - czy to wesele, czy zabawa.
Partnerki Tomka kiedyś skarżyły się, że za mocno ściskał im ręce i wygłupia się z kolegami. Potem były gotowe wybaczyć mu wybryki, lecz instruktor szybko zareagował. Na jedną lekcję przydzielił mu do pary chłopca zamiast dziewczynki i Tomek się uspokoił. - Teraz się na niego nie skarżymy- mówi Magda. Czy Tomek poprawił się na stałe, czy dziewczyny zrozumiały, że chłopcy mają naturę urwisów? Nie wiadomo, nikt się na ten temat wypowiadać.
Instruktorzy tańca zaznaczają, że dla najmłodszych dzieci kursy i turniej to jeszcze zabawą ale po dzieciach w wieku 8 czy 10 lat widać, czy mają predyspozycje do tańca. Na turniej przyjechała też silna grupa tancerzy z Krzeszowic. Trzecioklasistki Małgosia Pękała i jej siostra bliźniaczka Ania wspólnie wpadły na pomysł, żeby tańczyć. Małgosia tańczy z Wojtkiem Szecówką a Ania z Damianem Matysikiem. Wszyscy mówią że doskonale się dogadują. Upodobaniom dzieci natychmiast przyklasnęli rodzice. – Moje dziewczynki naprawdę dobrze wybrały. Obydwie mają poczucie rytmu i podobne gusta muzyczne. Taniec to taka życiowa zabawa. Dzięki nauce tańca człowiek ładnie się porusza, nabiera gracji - mówi  Dorota Pękała, mama bliźniaczek. Cieszy się, że jej córki mają ciekawe zajęcie. Wybiera im stroje na kursy i turnieje. - To nie są stroje profesjonalne, bo na takie nas nie stać. Same buty do tańca kosztują 150 zł, a są tylko na pół roku, bo dzieci rosną. Sukienka kosztuje drugie tyle albo więcej - dodaje kobieta, dlatego razem z córkami stara się dobrać strój, który podkreśli figurę, ruch i taniec.
Znacznie dłużej niż trzecioklasiści z podstawówki tańczą gimnazjalista Jakub Jaworski i licealistka Kornelia Niewitowska z Krzeszowic. Razem tańczą czwarty rok. A tak w ogóle Kornelia tańczy od ponad 5 lat, a Jakub znacznie dłużej, bo zaczął 11 lat temu. Wszystko za sprawą mamy. - Pewnego razu posadziłam go do samochodu i zawiozłam na naukę tańca - mówi otwarcie Wanda Banasik-Jaworska, mam Jakuba - Często tak jest, że rodzice, którzy gdzieś tam chodzili na kursy tańca po kitach spotykają się w tych samych miejscach, bo przywożą swoje dzieci - śmieje się. Mama Jakuba ma nadzieję, że Kornelia wpłynie pozytywnie na jej syna i sprawi, że dalej będą tańczyli. Pani Wanda przyznaje, że to wcale nie jest proste. - Kuba co pół roku odchodzi z klubu, rezygnuje z tańczenia. Już było tak, że kupował kwiaty dla Kornelii w podziękowaniu wspólne ćwiczenia i żegnał się z nią. Zawsze był jakiś powód, koledzy czekali, szkoła, treningi. W końcu zapisał się do drużyny strażackiej. Tłumaczyłam, żeby próbował pogodzić to wszystko. Mówię mu: nawet jeśli będziesz miał sześć zawodów, w życiu może zdarzyć się taka sytuacja, że z jednego będziesz musiał korzystać - zaznacza pani Wanda. Teraz jej syna i jego partnerkę trenuje instruktor Krzysztof Ożóg.
Kornelia podkreślą że obydwoje z Kubą cenią sobie pracę z instruktorem, a do tego nawzajem mobilizują się do ćwiczeń. - Bywa, że nam się nie chce ćwiczyć, ale się staramy. Mamy wzloty i upadki - zaznacza licealistka. Jej partner jest o rok młodszy. Obydwoje potwierdzają że pół roku temu przyniósł Kornelii bukiet różowych róż, podziękował i oznajmił że kończy z tańczeniem. - Ciężko było. Jednak porozmawialiśmy i stwierdziliśmy, że szkoda byłoby zostawić tak ten nasz taniec. I po tygodniu razem przyszliśmy na trening - mówią Jakub i Kornelia. Obydwoje lub ją tańce latynoamerykańskie. Kornelia najbardziej cza-czę. - Wydaje mi się, że ten taniec podkreśla charakter kobiety. Cza-cza jest drapieżna, energiczna. Inne tańce też lubię. Myślę, że wszystkie tańce dodają energii - mówi tuż po tym, jak razem z Kubą odebrali medal za I miejsce w swojej kategorii w czernichowskim turnieju tańca.

Barbara Ciryt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Wstecz

 

 

 

 

Template Design free joomla templates